Łączna liczba wyświetleń

piątek, 13 grudnia 2013

rozdział 23

                            nareście do domu

sakura- gdzie ja jestem?!- krzyczała, i spostrzegła że jest na łużku
potem spojżała się na śpiącego na krześle obok niej naruto
kyuuru- jesteś u mnie w pokoju.
sakura- a on? dlaczego tu śpi?
kyuuru- cały czas przy tobie siedział, aż sam zasnoł
sakura- co ci jest?
rudowłosa opowiadała że zazdrości jej z powodu jej poświęcenia, i że ona by tak nie umoiała, a potem dodała że nie zasługuje by być fanką naruto
zielonooka się najpierw zdziwiła a potem uśmiechneła i powiedziała
sakura- nadal możesz być jego fanką.  Ale przestań go podrywać bo wrzuce cię do głodnych niedźwiedzi w zoo
po parunastu minutach sakura sie ubrała i wyszła na śniadanie
a w tym czasie naruto spat z krzesła i zaczoł się budzić
poszedł do kuchni w której były wszystkie trzy dziewczyny, sakura i kyuuru jadły śniadanie a aiko popijała sobie kawe
naruto- sa...sa...sakura?
sakura- no co? zachowujesz się jakbyś zobaczył ducha
naruto się strasznie zdziwił, potem poszedł zrobić sobie śniadanko, akórat miał przy sobie pare ramenów w proszku, więc zrobił sobie sześć
postawił je na stole i zaczoł jeść pierwszy. Wtym czasie rużowa jadła swoją sałatke kiedy poczuła boski zapach ramenu, zjadła sałatke i niezauważalnie wzieła jedną miske
po zjadzeniu jej brzuch nadal burczał, więc wzieła kolejną, a kiedy naruto zjadł swoją trzecią miske i sięgał po nastempnoą zobaczył zielonooką kończącą swoją trzecią miske krórą przygotował dla siebie
sakura- no, troche podjadłam. to teraz ide spać
chłopak znowu był zszokowany, no ale po trzech przespanych dniach mogła zgłodnieć

haruno zrobiła to co powiedziała, położyła sie spać, a wtym czasie uzumaki zastanawiał się nad tymi efektami ubocznymi o których mówił lis
aiko- powiedz jak ją uratowałeś? Przecież ona już prawie umarła
naruto- no wiesz... oddałem jej troche mocy lisa
aiko- coo...!? Dlaczego to zrobiłeś!? przecież to nie...- niedokończyła bo właśnie weszła rużowowłosa a naruto ją uciszył
sakura- o czym tak sobie rozmawiacie? Naruto chyba mnie nie zdradzasz?
naruto- nie, nie, tylko sobie rozmawiamy ooo..., ramen!
sakura- a ty jak zwykle tylko ramen. dobra to kiedy idziemy do domu?
aiko- za pare godzin

po paru godzinach (nie gniewacie sie że to pominołem? D.A) całkowitej nudy, wszyscy zaczeli się przygotowywać do drogi, dostali prowiant (bo sakura wszystko zjadła D.A)
sakura już się przygotowała ale chłopak sie uparł że jest słaba i będzie ją niusł
ale niestety po pięciu godzinach ręce mu zaczeły opadać z sił (mugł sobie kupić redbula D.A) więc musieli zażądzić postój
usiedli sobie spokojnie a haruno znowu zaczeła jeść, kiedy już zjadła zasneła
więc kushina korzystając z okazji że dziewczyna śpi, przebadała ją przy tym zaskakując  naruto i aiko
naruto- dobra mniej wiencej wiem ile mają lat , wiem  jak mają na imie, wiem jak wyglądają, ale tak poza tym to prakrtycznie nic nie wiem o nich, nie wiem co lubią ani nic- myślał sobie chłopak o rodzicach
naruto- mamo z kąd ty umiesz medyczne jutsu?
kushina- to długa chistoria, puźniej ci ją opowiem
minato- chyba musimy rozbić obuz- powiedział minato ściągając plecak
naruto- albo nie...- naruto zrobił kilka pieczęci i pojawił się gamabunta
minato- szef?!
Szef- minato?!
Naruto- dobra dobra czeka was dużo rozmów ale czy podwiuzł byś nas do domu?
szef- mmm... dobra!- odpowiedział i wzioł ich na plecy
po godzinie byli już w domu ale nadal musieli zdać raport z misji i wszystkiego co się stało...
------------------------------------------------------------------------------------------
cdn

to wiadomość do wszystkich czytających mój blog...
zamierzam zawiesić blogaz powodu braku komentarzy przy postach...
jeżeli ktoś śię z tym nie zgadza niech poda dobry argument, żebym nie zawieszał bloga
pozdro szadow

poniedziałek, 9 grudnia 2013

rozdział 22

                       zaczynamy dochodzenie  

Następnego dnia od tamtych wydażeń, naruto od rana nie zwracał na nic uwagi
kyuuru- narutoo powiedz jestem ładna- sptała zalotnie
naruto- tak tak tak- powiedział abojętnie nawet nie patrząc na nią
dziewczyna się zdziwiła, ale nadal prubowała coś wykombinować więc poszli do parku

szli po parku. fioletowooka coś do niego mówiła ale naruto był nieobecny i jej nie słuchał.
A w tym samym czasie kuschina zaczeła dochodzenie w sprawie snu
czerwonowłosa pomyślała że najpierw sprawdzi tą nową, ponieważ te dwie może sprawdzić w każdej chwili
więc jak postanowiła tak zrobiła, zaczeła ich obserwować
widziała wszystko, ale zdziwiło ją jak abojętnie naruto ją traktuje
ale kiedy poszli do parku ganatowooka natkneła się na rużową
sakura- pomogła by mi pani?
kushina- w czym?
sakura wytłumaczyła jej że śniło jej się coś dziwnego tak jakby oglądała czyjś sen, i to najpewniej był sen naruto
rudowłosa zaczeła się zastanawiać nad tym co usłyszała, ale nie mogła tego zrozumieć
a teraz wracamy do naruto
od tamtej chwili mineło troche czasu, i pare nokautów
ale teraz nasza dwójka znowu jest nad tymjeziorem co wcześniej, dziewczyna jest w wodzie a chłopak siedzi na brzegu
po parudziesięciu minutach oni wyszli z jaskini i wrucili do parku
kiedy szli po parku naruto zobaczył kogoś złośliwy uśmieszek na białej tważy
jak zaczoł za nim biec zostawiając kyuuru samą, więc podbiegły do niej dziewczyny
blondyn biegł za kapturnikiem aż wreście dopadł go i walnoł rasenganem
 który się rozpłynoł w powietrzu
i tak rozpoczeła się walka między naruto vs czerwonym ,o kurwa pomyliłem kolory, czarnym kaptórkiem
siali rozpierduche w mieście aż dobiegł do nich minato, i zaczoł robić pieczęcie
cień- co!? zkąd się tu wziołeś!?-   a minato wszystkich przeniusł gdzieś indziej
po przeniesieniu pan kapturek obrał inną taktyke, zaczoł denerwować naruto podczac walki żeby wyzwolić moc lisa, i muc ją pochłonać
niebieskooki już miał 2 ogony kiedy człowiek w kaptórze powiedział-
cień- no co naruro, sen się nie podobał?
a chłopakowi przybył jeden ogon. Już ledwo sobie radził z panowaniem nad trzema ogonami i ledwo powstrzymywał swój czwarty ogon
kaptórnik zaczoł twożyć potęrzną kule błyskawic, już miał nią żucić w chłopaka, ale z lasu wyskoczyła rużowa, i kula trafiła ją
to bardzo rozwścieczyło naruto, był tak wściekły że odrazu utwożyło się 6 ogonów i zaczoł się twożyć siudmy, ale nagle złociste łańcuchy owineły go i czakra przestała rosnąć
kushina- no co chłopcy, nie zaprosiliście mnie?- powiedziała ironicznie wychylając się z za naruto w lisiej powłoce
tuż za nią przyszła reszta dziewczyn, i widząc ranną sakure i naruto z twożącym się siudmym ogonem zaczeły sie bać
nagle łańcuchy puściły, kyuubi zaczoł szaleć i niszczyć wszystko co się rusza (łącznie z zającem który przechodził dop. aut.)
dziewczyny były przerażone do tego stopnia że kyuuru popuściła w gacie ze strachu
po chwili cień zniknoł, a czerwonowłosa znowu użyła swoich łańcóchów, a minaro zaczoł robić pieczęcie, po poaru sekundach na jego rękach pojawiła  się czarna powłoka którą zaczoł zdzierać z blondyna chakre lisa
kushina- wytrzymaj jeszce troche!- krzyczała kushina do swojego syna, który już nie wytszymywał  z bulu
kiedy już wszystko zeszło, chłopak podbiegł do swojej rannej dziewczyny i prubował coś zrobić, ale nic mu się nie udawało, wkńcu coś sobie przypomniał
wkońcu czakra kyuubiego może ją uleczyć tak jaj jego w lisiej powłoce
więc weszeł w tryb czakry i zaczoł rozmawiać z demonem
kyuubi- czego młody?!
naruto- kyuubi musisz mi pom...
kyuubi- ja nic nie musze!! Ale, wiem co może jej pomuc, możesz jej oddać drugą połówke mojej mocy, tylko musisz pamiętać że to niebespieczne dla niej i otoczenia, zwłaszcza przez wiatry, które będzie miała przez pare tygodni- powiedział śmiertelnie poważnie
naruto- dobrze, dziękuje. Powiesz dlaczego się zgodziłeś?
lis- to długa historia, może kiedyś ci ją opowiem
jak już wrucił do żywych, jego oczy zrobiły się czerwone a na rękach pojawił się znak yin yang
na prawej yang a na lewej yin, prawą ręką dotknoł piersi dziewczyny i zamknoł oczy ( ale miał ucieche :D . Dop. Aut.) nagle jego ręka się zaśfieciła, a światło zaczeło się rozprzestrzeniać

/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\
CDN...

sory za to że nie było notrek... brak weny